Pięćdziesiątka Eryka Jóźwiaka

18.04.2024, 13:30

Niedzielny mecz wyjazdowy, w którym Energa Wybrzeże Gdańsk zmierzy się z Arged Malesą Ostrów Wlkp., będzie pięćdziesiątym spotkaniem, w którym drużynę poprowadzi menedżer Eryk Jóźwiak. Z tej okazji przedstawiamy rozmowę z menedżerem oraz mecze pod jego wodzą w ujęciu statystycznym

  
Objął pan zespół przed sezonem 2021 i zaczął od wyjazdowej wygranej 55:35 z Unią Tarnów. Przed panem pięćdziesiąte spotkanie w roli menedżera. Jak ocenia pan ten czas?

Eryk Jóźwiak: Porównałbym go z największą kolejką górską w parku rozrywki. Wielokrotnie było pod górkę, czasem z górki, a ostrych zakrętów co niemiara. Ta praca to rollercoaster emocjonalny, ale za mną bardzo fajne trzy lata. Wcześniej przez lata pracowałem jako mechanik. Po zmianie bez wątpienia przybyło obowiązków i problemów do rozwiązania. Poziom stresu też jest znacznie większy. Musisz monitorować i troszczyć się o wszystkich zawodników, a wcześniej interesował mnie tylko ten, dla którego pracowałem. Teraz każdy wyścig to podniesione tętno. Trzeba odpowiednio balansować pomiędzy różnymi rzeczami, aby jak najwięcej tym chłopakom pomóc. Z różnym skutkiem to wychodzi, ale nikt nie obiecywał, że będzie lekko.

Najprzyjemniejsze momenty?

Każdy wygrany mecz to przyjemne uczucie. Podobnie jak zdane licencje przez wychowanków, czy debiuty ligowe. Niestety nie było jeszcze takiego spektularnego momentu jak awans, aby zapisać go w życiorysie, ale każde zwycięstwo jako zwieńczenie pracy daje dużo radości.


Najtrudniejszy moment?

Sezon 2022 i sytuacja po pięciu kolejkach. Mieliśmy lukę w postaci zakazu startów dla Rosjanian Wiktora Kułakowa i zero punktów na koncie. To był bardzo stresujący czas, ale później przyszło odbicie.

Gdyby mógł pan cofnąć czas, zmieniłby jakieś decyzje z przeszłości?

Jest wiele decyzji, które z perspektywy czasu mogły być inne, ale na meczu wszystko dzieje się bardzo szybko i tak też trzeba działać. Zawsze jest pięćcziesiąt na pięćdziesiąt. Jeśli wynik jest pozytywny, nikt nie rozdrapuje tematu. Przy porażce otwiera się pole do dyskusji. Menedżer musi brać ten ciężar na siebie, podobnie jak i krytykę. Nie da się cofnąć czasu, a po fakcie każdy jest mądrzejszy.

Co daje panu najwięcej satysfakcji?

Praca w tym sporcie, sama w sobie. Kto pracuje w żużlu, musi kochać ten sport i być lekko zwariowanym na tym punkcie. To nie jest 8 godzin dziennie. Trzeba to kochać, aby w pełni się temu oddać. Inaczej ciężko oddać się tej dyscyplinie.

Komu najwięcej pan zawdzięcza?

Miałem okazję poznać na swojej drodze dużo fajnych osób, czy to w Gdańsku czy za granicą, od których można czerpać doświadczenie. Kluczowa jest różnorodność, z którą miałęm do czynienia. Nigdy nie byłem zamknięty wyłącznie na ligę polską. Poznałem jak żużel wygląda na świecie. Pozwoliło mi to spojrzeć szerzej na pewne sprawy i to jest fajne. Nie mam naleciałości typowych wyłącznie dla Polski, za to dużo przemyśleń zaczerpniętych z Anglii, Szwecji czy Danii. Myślę, że łatwiej mi dzięki temu funkcjonować z zawodnikami. Wiem jak się zachowują w parku maszyn w innych ligach, a wiem jak w Polsce, gdzie presja jest większa. Wiem jak można rozładować pewne sytuacje wprowadzając rzeczy, które z powodzeniem funkcjonują poza polskim żużlem.
 
Jaką jedną rzecz zmieniłby pan w żużlu, gdyby zależało to wyłącznie od pana?

Napisałbym od nowa i uszczuplił polski regulamin. Uważam, że jest zbyt obszerny. Przydałoby się, aby był bardziej zrozumiały, przede wszystkim dla kibica.   

Słowo na koniec?

Chciałbym zaapaloewać do kibiców o większą wyrozyiałość dla zawodników. Oni się starają, chcą wygrywać i dawać radość swoim fanom, ale tak jak w życiu, nie zawsze wszystko wychodzi tak jak sobie zaplanujemy. Warto się powstrzymać, zanim od razu damy upust swoim emocjom. Postarajcie się zrozumieć zawodników, nikt nie robi na złość. Każdy może mieć słabszy dzień, a składa się na to dużo zewnętrznych okoliczności. Proszę o wyrozumiałość dla chłopaków.

fot. T.Rosochacki - do wykorzystania wyłącznie za zgodą autora
 

Poniżej statystyki Eryka Jóźwiaka opracowane przez Tomasza Łunkiewicza

SEZON POZIOM ROZGRYWEK ZWYCIĘSTWA REMISY PORAŻKI
2021 2 7 3 6
2022 2 6 0 10
2023 2 5 0 11
2024 2 0 0 1
RAZEM - 18 3 28

 

RYWAL ZWYCIĘSTWA REMISY PORAŻKI
TARNÓW 2 0 0
RYBNIK 1 1 4
BYDGOSZCZ 3 0 5
GNIEZNO 2 0 2
ŁÓDŹ 4 0 2
OSTRÓW WLKP. 1 1 2
KROSNO 2 1 4
ZIELONA GÓRA 1 0 5
LANDSHUT 1 0 3
POZNAŃ 1 0 1

 

Autor: Redakcja

Następny mecz:

26.05.2024, 14:00 / Gdańsk

Tabela:

msc drużyna M Pkt +/-
1 Innpro ROW Rybnik 5 8 +60
2 Cellfast Wilki Krosno 5 8 +20
3 Abramczyk Polonia Bydgoszcz 4 6 +37
4 Arged Malesa Ostrów Wielkopolski 4 4 +4
5 Texom Stal Rzeszów 5 3 +7
6 #OrzechowaOsada PSŻ Poznań Poznań 4 2 -19
7 Energa Wybrzeże Gdańsk 5 1 -49
8 H.Skrzydlewska Orzeł Łódź 4 0 -60

Social Media

Nasi Partnerzy

Sponsor Tytularny

Partnerzy Główni

Sponsor Strategiczny Plus