Prezentujemy wypowiedzi zawodników Wybrzeża Gdańsk po niedzielnym zwycięstwie 58:32 nad Speedway Kraków na własnym torze.
Tim Sørensen 5 (u,2,3,w): Drużyna zrobiła swoje. Indywidualnie był to jednak dla mnie pechowy dzień. Najpierw upadek z mojej winy, w trakcie biegu, w którym były szybki i mijałem rywali. W czwartej sytuacji sytuacja torowa na prostej sprawiła, że upadłem i nie byłem już w stanie się ścigać. Nie zgadzam się z moim wykluczeniem. Jestem poobijany i muszę odpocząć. Badania wykazały jednak, że nic nie jest złamame. Niestety, to był dla mnie kosztowny weekend, bo straciłem dwa motocykle.
Mateusz Bartkowiak 7+2 (1,2*,1*,3,-): To był dla mnie wyjątkowy mecz, ponieważ po raz pierwszy miałem okazję wystąpić na torze w Gdańsku w roli gospodarza. Cieszę się, że mogłem zaprezentować się przed naszymi kibicami i dołożyć ważne punkty do końcowego zwycięstwa drużyny. Warunki do ścigania nie były łatwe – wysoka temperatura sprawiła, że tor zmieniał się praktycznie z biegu na bieg, a silniki pracowały nieco inaczej niż zwykle. Początek zawodów był dla mnie przede wszystkim czasem na lepsze poznanie toru i dopasowanie ustawień. Po starcie czułem się dobrze, bo motocykl dobrze wychodził spod taśmy, a to w Gdańsku ma duże znaczenie. W pierwszych wyścigach popełniłem jednak kilka własnych błędów i wiedziałem, że są jeszcze rezerwy. Wspólnie z moim mechanikiem Łukaszem analizowaliśmy każdy bieg i stopniowo wprowadzaliśmy kolejne korekty. Ostatecznie poszliśmy w dobrym kierunku, co było widać szczególnie w ostatnim starcie, który udało mi się wygrać. Wynik końcowy może sugerować, że było to łatwe spotkanie, ale rzeczywistość wyglądała nieco inaczej. Po siedmiu biegach nasza przewaga wynosiła zaledwie cztery punkty i wiedzieliśmy, że musimy zachować pełną koncentrację. W zespole nie było jednak nerwowości – każdy wierzył w swoje umiejętności i byliśmy przekonani, że jeśli będziemy konsekwentnie realizować swoje założenia, to z czasem przejmiemy pełną kontrolę nad meczem. Kluczowe okazały się kolejne biegi, w których potrafiliśmy regularnie wygrywać podwójnie.
Bardzo cieszy mnie również postawa całej drużyny. Każdy dołożył swoją cegiełkę do tego zwycięstwa, a młodsi zawodnicy pokazali, że mają duży potencjał i coraz lepiej odnajdują się na tym poziomie. To ważne, że tworzymy zgrany zespół, w którym wszyscy wspierają się nawzajem i pracują na wspólny wynik. Mam nadzieję, że będziemy dalej rozwijać się w tym kierunku i dostarczać naszym kibicom jak najwięcej powodów do radości.
Jacob Thorssell 8+3 (2*,2,2*,2*,-): Patrząc na końcowy wynik, można odnieść wrażenie, że było to dla nas łatwe spotkanie, ale przebieg meczu wyglądał nieco inaczej. Początek nie był idealny i zabrakło nam trochę szczęścia w kilku biegach. Po siedmiu wyścigach prowadziliśmy jedynie czterema punktami, dlatego wiedzieliśmy, że musimy zachować pełną koncentrację i cierpliwie robić swoje. W drużynie nie było jednak nerwowości – byliśmy spokojni i pewni swoich umiejętności. Z biegiem zawodów wszystko zaczęło układać się po naszej myśli, a kiedy znaleźliśmy odpowiednie ustawienia i złapaliśmy właściwy rytm, udało nam się zbudować wysoką przewagę.
Jeśli chodzi o mój występ, jestem zadowolony z tego, jak potoczyły się te zawody. Zdobyłem osiem punktów i trzy bonusy, więc mogę uznać ten wynik za bardzo dobry. Warunki były jednak wymagające. To był jeden z pierwszych naprawdę gorących dni w tym sezonie i wysoka temperatura miała wpływ nie tylko na pracę motocykli, ale również na samopoczucie zawodników. W takich okolicznościach trzeba odpowiednio zarządzać siłami, a jednocześnie na bieżąco reagować na zmieniające się warunki torowe. Nie było łatwo, ale wspólnie z teamem dobrze wykonaliśmy swoją pracę i udało się zdobyć ważne punkty dla drużyny.
Bardzo dobrze zaprezentowali się także nasi nowi zawodnicy – Mateusz Bartkowiak i Jan Przanowski. Pokazali, że mają duży potencjał i mogą odgrywać istotną rolę w zespole. To zawodnicy, którzy potrzebują regularnych startów i kolejnych okazji do ścigania, aby nabierać doświadczenia i pewności siebie. Już teraz pokazali jednak, że stać ich na zdobywanie ważnych punktów.
Ten mecz po raz kolejny udowodnił, że sukcesu nie buduje dwóch czy trzech zawodników. Żeby wygrywać, potrzebny jest cały zespół – każdy musi dołożyć swoją cegiełkę. Właśnie to było naszą największą siłą w tym spotkaniu. Wszyscy pracowaliśmy na wspólny wynik, wspieraliśmy się nawzajem i dzięki temu mogliśmy cieszyć się z wysokiego zwycięstwa. Jeśli nadal będziemy podążać w tym kierunku, z meczu na mecz będziemy prezentować się jeszcze lepiej.
fot. Łukasz Trzeszczkowski / wykorzystanie wyłącznie za zgodą autora
Autor: Michał Piotrowicz
Autor: Redakcja
| msc | drużyna | M | Pkt | +/- |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Wybrzeże Gdańsk | 12 | 25 | +135 |
| 2 | Trans MF Landshut Devils | 12 | 21 | +67 |
| 3 | Ultrapur Omega Gniezno | 12 | 18 | +18 |
| 4 | SK Lokomotiv Daugavpils | 12 | 13 | -8 |
| 5 | OK Kolejarz Opole | 11 | 11 | -25 |
| 6 | Speedway Kraków | 11 | 8 | -57 |
| 7 | Śląsk Świętochłowice | 12 | 6 | -130 |