Wybrzeże na domowym obiekcie potwierdziło wysoką formę na zakończenie rundy zasadniczej. W ostatnim spotkaniu przed play-off pokonaliśmy LVBET Lokomotiv Daugavpils 54:36. Po meczu rozmawiali z nami Timo Lahti, Mateusz Bartkowiak, Jan Przanowski i Eryk Kamiński. Co mieli do powiedzenia?
Timo Lahti 12 (3,3,3,3): Dzisiaj na torze czułem się wyśmienicie o czym świadczą zdobyte punkty. To był dla mnie i całej drużyny bardzo udany występ. Teraz pozostaje nam czekać na rywala w fazie play-off i w spokoju się do niej przygotować. Jak dobrze wiemy, sezon zaczyna się w niej praktycznie od nowa. Musimy więc skupić się na małych krokach, najpierw półfinał a potem miejmy nadzieję również finał. W każdym pozostałym do końca sezonu meczu musimy dać z siebie 110 procent. Obyśmy pod koniec września mogli powiedzieć, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty.
Mateusz Bartkowiak 6+2 (0,2*,1,2*,1): Dzisiejsze zawody były dla mnie pechowe. W pierwszym biegu byłem drugi, jednak zawiesiła mi się cewka zapłonu i spadłem na ostatnią pozycję. Później udało się wygrać 5:1 z Timo Lahtim, ale za trzecim razem znów pech. Bieg w którym ponownie byłem drugi, a z Timem jechaliśmy na podwójnym prowadzeniu, został przerwany. Gdybym dowiózł te punkty rozmawialibyśmy teraz o zupełnie innym występie. Niestety taki już jest sport, nie było to ode mnie w żaden sposób zależne. Cieszę się, że sztab dał mi pojechać w czternastym biegu. Nie poszedł on po mojej myśli, ale przynajmniej miałem pewność, że problemem motocykla była właśnie cewka. Ponownie muszę też pochwalić przygotowanie toru, na którym właściwie od początku czuję się bardzo dobrze. To nasz duży atut.
Jan Przanowski 5+1 (3,2*,w,0): Żałuję swojego trzeciego biegu. Nieco przeholowałem tym wejściem w łuk co zakończyło się upadkiem i wykluczeniem. Tak się zdarza, ale to nauczka na przyszłość, żeby unikać tak głębokich wejść w wiraż. Na pewno wyciągnę z tego wnioski. Co do meczu to cała drużyna pojechała bardzo dobrze, mogło być lepiej, ale w ostatecznym rozrachunku liczy się komplet punktów. Pozostaje nam teraz przygotować się do fazy play-off i miejmy nadzieję, wszystko pójdzie po naszej myśli. Chciałem na końcu podziękować trenerowi za zaufanie i postawienie na mnie w biegach nominowanych.
Eryk Kamiński 6+1 (3,2*,w,1): Mogę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony ze swoich pierwszych dwóch biegów. Tam wszystko poszło zgodnie z planem i po mojej myśli. Dobrze wychodziłem spod taśmy, byłem szybki zdobywając ważne punkty. Później przydarzyła się dość niezrozumiała dla mnie sytuacja, gdzie zostałem wykluczony. Wyciągnęło mnie trochę na pierwszych metrach i musiałem ratować się przed upadkiem, ale czy to była podstawa do wykluczenia? Nie chce tego szerzej komentować, ale uważam, że ten bieg powinien zostać powtórzony w pełnej obsadzie. To z pewnością mi nie pomogło, bo potem czekała mnie długa przerwa i trochę zgubiliśmy ustawienia. Stąd ta gorsza dyspozycja w 15 biegu. Ogólnie zawody na plus, ale jestem trochę rozczarowany.
Fot. Kamil Obremski / zdjęcie do wykorzystania jedynie za zgodą autora
Autor: Redakcja
| msc | drużyna | M | Pkt | +/- |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Wybrzeże Gdańsk | 12 | 25 | +135 |
| 2 | Trans MF Landshut Devils | 12 | 21 | +67 |
| 3 | Ultrapur Omega Gniezno | 12 | 18 | +18 |
| 4 | SK Lokomotiv Daugavpils | 12 | 13 | -8 |
| 5 | OK Kolejarz Opole | 11 | 11 | -25 |
| 6 | Speedway Kraków | 11 | 8 | -57 |
| 7 | Śląsk Świętochłowice | 12 | 6 | -130 |