Wokół toru(126): Tungate odpowiedział Skrzydlewskiemu

15.11.2020, 12:11

Okienko transferowe jest już za nami. W ostatnich dniach mogliśmy obserwować wiele ciekawych transferów. Postanowiliśmy sprawdzić, jak wyglądają nastroje u naszych rywali po wydarzeniach z ostatnich dni.

Nowym trenerem PGG ROW-u Rybnik został Marek Cieślak. Przypomnijmy, że z poprzedniego klubu odszedł, ponieważ nie chciał zgodzić się na ingerencję w jego pracę przez prezesa Włókniarza Częstochowa. Krzysztof Mrozek, sternik klubu z Rybnika znany jest z tego, że lubi kontrolować wszystko, co jest związane z drużyną. W trakcie poprzedniego sezonu wspominał o tym Mateusz Szczepaniak, który zasugerował, że to nie trener ma decydujący wpływ na ustalanie składu. Mrozek przekonuje, że nie ma zamiaru wtrącać się w pracę Cieślaka. - Marek jest po to, żebym mógł sobie zdjąć z pleców część obowiązków. Jego kompetencje w zakresie prowadzenia drużyny i robienia toru są znane, dlatego uważam, że będzie dobrze - powiedział prezes spadkowicza z PGE  Ekstraligi w rozmowie z portalem sport.interia.pl.

Po rocznej przerwie do ścigania wraca Mirosław Jabłoński. Jego nowym klubem został Car Gwarant Kapi Meble Budex Start Gniezno. Kibice w pierwszej stolicy Polski podchodzą do tego transferu sceptycznie. Wielu uważa, że młodszy z braci najlepsze lata ma już za sobą, a jego głównym zajęciem jest teraz komentowanie spotkań w telewizji. Powody tego transferu wyjaśnił Rafael Wojciechowski. - Każdy pyta o powody jakimi kierowaliśmy się zatrudniając zawodnika. Tłumaczę więc. To jest człowiek "stąd", wychowanek, miał rozbrat z żużlem, ale ten sezon był trudny dla wszystkich. On jest przede wszystkim dobrze przygotowany sprzętowo, a ja chciałem dodatkowo doświadczonego zawodnika, który umie czytać tor. Chcemy aby w kolejnym sezonie mieć też mieszankę młodości i doświadczenia. Osobiście wiem, że Jabłońskiemu zależy też, aby się dobrze pokazać, bo za tym stoi inne marzenie. Chce ze swoim synem przywieźć kiedyś punkty dla Startu. Wierzę więc, że ta motywacja będzie bardzo duża i to będzie z efektem dla klubu. Oceńmy to wszystko po sezonie, czy ten transfer był słuszny. To jest ryzyko - oczywiście - ale uważam że warto je podjąć - uargumentował wybór Jabłońskiego menedżer Startu Gniezno.

Przez długi czas wydawało się, że Rohan Tungate w przyszłym sezonie będzie ścigać się na torach najwyższej klasy rozgrywkowej. Ostatecznie pozostanie w eWinner 1. Lidze, jego nowym pracodawcą została Unia Tarnów. Przez kilka ostatnich tygodni Witold Skrzydlewski niezbyt pochlebnie wypowiadał się na temat swojego byłego już zawodnika. Główny sponsor Orła Łódź podkreślał, że jego zdaniem Australijczyk zachowuje się nieprawidłowo i zawiódł go jako człowiek. Po ogłoszeniu transferu do sprawy odniósł się Tungate. - Chciałbym podziękować szefowi Witoldowi Skrzydlewskiemu za to, że dał mi szansę w 2015 roku. Zawsze gdy dostałem okazję do jazdy, to dawałem z siebie wszystko. Dlatego tym bardziej jestem zawiedziony, gdy słyszę te wszystkie komentarze wymierzone w moją stronę. Rozumiem frustrację, ale naprawdę zrobiłem co mogłem, by zostać w dotychczasowym klubie. Wszystkie te wywiady i komentarze są bardzo niesprawiedliwe. Niestety muszę patrzeć na swoją karierę i życie. Wykonuję kolejny krok i zrobię wszystko, by być jeszcze lepszym żużlowcem. Nie żywię jednak żadnej urazy i życzę Orłowi Łódź oraz Witoldowi Skrzydlewskiemu wszystkiego najlepszego – zakończył temat nowy zawodnik Unii Tarnów.

Cellfast Wilki Krosno skompletowały ciekawy skład. W przyszłym sezonie na pewno nie będą chłopcami do bicia. W zespole beniaminka eWinner 1. Ligi niewiadomą pozostaje osoba trenera, po tym jak do Grudziądza odszedł Janusz Ślączka, działacze nie znaleźli jeszcze jego następcy. - Trafiają do nas też zapytania od innych szkoleniowców, ale na razie w ogóle ich nie analizuję. Wolałbym, żeby naszym trenerem był nadal Janusz Ślączka. Niebawem powinno się wiele wyjaśnić w tym temacie – mówił w rozmowie z Przeglądem Sportowym Grzegorz Leśniak. Dziś wiemy, że prezesowi "Wilków" nie udało zatrzymać się dotychczasowego trenera. Jego następcę mamy poznać dopiero przed rozpoczęciem sezonu 2021, lista wolnych nazwisk robi się coraz krótsza.

Nadchodzący sezon będzie szóstym, w którym Artur Mroczka będzie zawodnikiem Unii Tarnów. Doświadczony żużlowiec jest świadomy, że kadra "Jaskółek" będzie bardzo szeroka i miejsce w składzie będzie musiał wywalczyć dobrą postawą na treningach. Pomimo propozycji z innych klubów, Mroczka postanowił podjąć wyzwanie. - Podpisałem normalny kontrakt. To nie jest umowa warszawska. Wygląda na to, że będę walczył o skład. W ogóle nie nastawiałem się na odejście z Unii. Rozmawiałem co prawda z jednym klubem, ale od początku byłem zdecydowany na Tarnów. Rozmowy się przeciągały, bo jest teraz trudny czas, a prezes był chory. Zamierzam podjąć walkę o skład. Parę razy w swojej karierze już byłem w podobnej sytuacji i dałem sobie radę. Cieszę się, że spędzę w tym klubie już szósty rok. Wszystko mi pasuje, także tor. Ostatnio miałem trudny okres przez ciężką kontuzję z 2019 roku - wyjaśnił wychowanek klubu z Grudziądza w rozmowie z portalem sport.interia.pl.

Na zakończenie okienka transferowego Daniel Kaczmarek zamienił Tarnów na Ostrów. Dwukrotny indywidualny mistrz Polski juniorów ma ambitne plany związane ze startami w Ostrovii. - Przychodzę do Ostrowa, by się odbudować i regularnie jeździć. Wiem, że trener Mariusz Staszewski słynie już z tego, że potrafi postawić zawodnika na nogi. Przecież Nicolai Klindt przychodził tutaj też po przejściach, a teraz jest czołowym żużlowcem ligi. Również Adrian Cyfer odbudował się w Ostrowie. Mam nadzieję, że teraz kolej na mnie – powiedział żużlowiec w rozmowie z portalem Sportowefakty.wp.pl.

W poprzednim sezonie Abramczyk Polonia Bydgoszcz toczyła walkę o utrzymanie. W następnym oczekiwania będą znacznie większe. Część kibiców chciałaby walki o awans, ale Jerzy Kanclerz jest bardziej stonowany w deklaracjach dotyczących kolejnych rozgrywek. - Ja sam deklaracji o awansie nie złoże. Póki co, zostaję przy tym, co powiedziałem przejmując klub: awans do 2023 roku. Oczywiście, skoro o rok przyspieszyliśmy awans do I ligi, nie można wykluczyć, że i do ekstraligi trafimy wcześniej. Na razie jednak zostaję przy swoim i nie obiecuję awansu już w przyszłym roku. Deklaruję jednak miejsce w pierwszej czwórce, a co będzie potem, zobaczymy. Zawodnicy mają wielkie ambicje i jeśli ten pociąg pod nazwą Polonia się rozpędzi, ja go nie będę hamował - powiedział w rozmowie z Expressem Bydgoskim prezes Polonii Bydgoszcz.

Autor: Redakcja

Tabela:

msc drużyna M Pkt +/-
1 eWinner Apator Toruń 14 29 +240
2 CAR GWARANT KAPI MEBLE BUDEX Start Gniezno 14 25 +67
3 KŻ Orzeł Łódź 14 22 +42
4 Zdunek Wybrzeże Gdańsk 14 17 -31
5 Unia Tarnów 14 15 -76
6 Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski 14 14 -75
7 Abramczyk Polonia Bydgoszcz 14 11 -96
8 SK Lokomotiv Daugavpils 14 7 -71

Social Media

Nasi Partnerzy

Sponsor Tytularny

Partnerzy Główni

Sponsor Strategiczny Plus