Jóźwiak, Klindt i Kaczmarek po meczu w Bydgoszczy

02.06.2023, 10:21

Po czwartkowym meczu Zdunek Wybrzeża Gdańsk w Bydgoszczy (41:49) porozmawialiśmy z menedżerem gdańskiego zespołu Erykiem Jóźwiakiem oraz dwoma zawodnikami.. Swoimi spostrzeżeniami podzielili się również kapitan Nicolai Klindt i Daniel Kaczmarek.

Eryk Jóźwiak (menedżer): Znowu przegrywamy z teoretycznie niezłym wynikiem, ale musimy zdać sobie sprawę, że nie chodzi o to, by przegrywać, tylko zbierać punkty do tabeli. Bonusy teoretycznie są w zasięgu, ale najpierw trzeba je zdobyć. Sytuacja z polewaczką nie wybiła nas z rytmu. Po prostu czasem takie sytuacje się zdarzają, tak samo po upadku, gdy trzeba przez dłuższy czas wymieniać bandę. Nie miało to żadnego wpływu, szczególnie, że warunki torowe się przez to nie zmieniły.

Można powiedzieć, że tor był przygotowany "po gdańsku", start i tyle. Cóż, taką gospodarze przyjęli taktykę, chcieli nas zostawić na starcie, a potem jechać jedną linią. Jak widać, okazała się skuteczna. Norbert Kościuch ma problem z ręką, a na razie koncepcja składu i tak jest inna, więc to nie wpływa na nasze decyzje.

Nicolai Klindt - 15 (3,2,3,3,2,2): Po meczu w Poznaniu udało mi się wrócić na dobre tory. Za mną indywidualnie udane zawody. Nie powiedziałbym, że jako zespół mieliśmy pecha. Keynan Rew miał gorszy dzień, pozostali pojechali w porządku. Przegrywamy ośmioma punktami. Największą różnicę zrobił im Wiktor Przyjemski, jeśli zestawimy jego dorobek z naszymi juniorami, to widzimy, gdzie leżał klucz do zwycięstwa. Gdyby przytrafił mu się gorszy dzień, myślę, że spokojnie mogliśmy pokusić się tu o wygraną. 

Dałem się dwa razy wyprzedzić na dystansie. Wiedziałem, że Kenneth Bjerre i Andreas Lyager nadjeżdżaja, ale to był instynkt. Kiedy wydawało mi się, że zaatakują mnie z jednej strony, to oni w ostatniej chwili zmieniali tor jazdy. Taki jest speedway. Tor w Bydgoszczy był trudny, szczególnie pierwszy łuk, gdzie musisz wykonać całą robotę. Jeśli to ci się uda i skończysz pierwsze okrążenie na prowadzeniu, to masz komfort. Użyłem tego samego silnika, co podczas mojej ostatniej wizyty na tym torze i w dalszym ciągu spisuje się dobrze. 

Daniel Kaczmarek - 6+2 (0,1*,2*,1,2): Jak komuś z nas wyjdzie jedna seria, to za chwilę kolejnemu nie wyjdzie. Tak samo możemy powiedzieć o całych meczach. Raz ten pojedzie dobrze, raz kto inny. Mi już ręce opadają. Muszę się przespać z tym, wrócić z nowymi siłami i jechać dalej. Oczywiście, nie można się poddawać, natomiast jest to bardzo denerwujące.

Moim zdaniem tor był dobrze przygotowany. Było mało ścigania, bo gospodarze są dobrze dopasowani i trudno ich wyprzedzić.

Ja w swoim pierwszym wyścigu miałem problemy ze sprzęgłem, przez co stało się, jak się stało. Ta sytuacja trochę ułożyła mi dalsze starty. Nie dość, że wyścig praktycznie stracony, do tego dostałem ostrzeżenie i później na tor wyjeżdżałem trochę w ciemno. W dodatku mam trochę strat w boksie, bo po tym wyścigu nerwy trochę puściły. Trzeba jednak było się przywołać do porządku. Było mi bardzo ciężko, już dawno nie pamiętam takiego początku meczu w moim wykonaniu.

Autor: Redakcja

Następny mecz:

19.07.2024, 18:00 / Rybnik

Tabela:

msc drużyna M Pkt +/-
1 Arged Malesa Ostrów Wielkopolski 12 22 +96
2 Abramczyk Polonia Bydgoszcz 11 18 +119
3 Innpro ROW Rybnik 10 17 +24
4 Cellfast Wilki Krosno 11 15 -10
5 #OrzechowaOsada PSŻ Poznań Poznań 11 15 -4
6 H.Skrzydlewska Orzeł Łódź 12 9 -54
7 Texom Stal Rzeszów 12 9 -47
8 Energa Wybrzeże Gdańsk 11 3 -124

Social Media

Nasi Partnerzy

Sponsor Tytularny

Partnerzy Główni

Sponsor Strategiczny Plus