Grand Prix: Bezbłędny Madsen w Toruniu, Bartosz Zmarzlik indywidualnym mistrzem świata

05.10.2019, 19:24

Leon Madsen zwyciężył w ostatniej rundzie cyklu Grand Prix 2019 rozgrywanej na toruńskiej Motoarenie. Duńczyk był piekielnie szybki i zakończył zawody z kompletem 21 punktów. Pozostałe dwa miejsca na podium zajęli Rosjanin Emil Sajfutdinow oraz Duńczyk Niels Kristian Iversen. Wydarzeniem dnia jest jednak złoty medal indywidualnych mistrzostw świata wywalczony przez Bartosza Zmarzlika. Polak swój sukces mógł świętować już po biegu półfinałowym, w którym pokonał między innymi Emila Sajfutdinowa.

Niemal cała żużlowa Polska przed dzisiejszymi zawodami zadawała sobie jedno pytanie: czy Bartosz Zmarzlik obroni siedmiopunktową przewagę nad Emilem Sajfutdinowem i dziewięciopunktową nad Duńczykiem Leonem Madsenem. To właśnie w dużej mierze na tej trójce skupiona była największa uwaga przed ostatnią rundą cyklu Grand Prix 2019. Wczorajszy trening połączony z kwalifikacjami pokazał, że najskuteczniejszy zawodnik tegorocznej PGE Ekstraligi nie przyjechał do Torunia na wycieczkę i będzie robił wszystko by zawalczyć o pełną pulę. Jednak to nie Madsen, a Sajfutdinow jako pierwszy z trójki pretendentów do mistrzowskiego tytułu miał okazję zapoznać się z nawierzchną toruńskiej Motoareny. Urodzony w Saławacie zawodnik z wysokiego "C" wszedł ostatni turniej o mistrzostwo świata 2019 i po słabszym momencie startowym stosunkowo łatwo uporał się z prowadzącym Antonio Lindbaeckiem rozpoczynając zawody od zdobycia trzech punktów. Dobry początek w wykonaniu Sajfutdinowa zupełnie nie zdekoncentrował Zmarzlika. Polak znakomicie wyjechał z pierwszego pola w biegu drugim i nie dał szans swoim rywalom. Za plecami 24-latka przyjechał inny Polak - Maciej Janowski, a jeden punkt do mety dowiózł Fredrik Lindgren. Kompletnie bezbarwny początek zanotował zaś Patryk Dudek. Dla zielonogórzanina zawody w Toruniu były podwójnie ważne ze względu na trudną sytuację w klasyfikacji generalnej. Mocno po piętach Polakowi deptał zwłaszcza Jason Doyle. Australijczyk przed ostatnim turniejem tracił do Polaka zaledwie dwa punkty co tylko dodawało dodatkowego smaczku przed sobotnimi zawodami. Ostatni bieg pierwszej serii to pierwszy start Leona Madsena. Niezwykle szybki zawodnik z kraju Hamleta nie pozostawił reszcie stawki żadnych złudzeń i rozpoczął turniej od wygranej. 

Na otwarcie kolejnej rundy startów, pod taśmą stanęło dwóch konkurentów w walce o złoty medal. W korespondencyjnym pojedynku Madsen - Zmarzlik lepszy okazał się ten pierwszy, choć wiele wątpliwości budził start w wykonaniu Duńczyka, który minimalnie ruszał się przed puszczeniem taśmy do góry. Spore problemy w tym biegu miał Polak, który po starcie wyniósł się na zewnętrzną część toru i tylko w sobie znany sposób utrzymał się na motocyklu. Bartek nie zadowolił się jednak tym, że nie zapoznał się bezpośrednio z nawierzchnią toruńskiego toru i błyskawicznie rzucił się w pogoń za rywalami. 24-latek dysponował szybkim sprzętem na trasie i ładnym, zdecydowanym atakiem szybko wskoczył na drugie miejsce, którego nie oddał już do mety. Na zakończenie drugiej serii, w wyścigu ósmym obejrzeliśmy pojedynek polsko-rosyjski. Ku rozczarowaniu polskich kibiców to jednak Sajfutdinow i Artiom Łaguta rozstrzygnęli między sobą sprawę zwycięstwa, a Dudkowi i Kołodziejowi pozostała walka o jeden punkt. Górą okazał się zawodnik startujący w tym sezonie w barwach leszczyńskiej Unii. 

Triumfator z Markety w Pradze również w kolejnym wyścigu dojechał do mety jako trzeci. Swoją pierwszą "trójkę" zanotował trzeci zawodnik świata z poprzedniego sezonu - Fredrik Lindgren. Ważny krok w kierunku półfinału chwilę później uczynił również Artiom Łaguta. Rosjanin podobnie jak Dudek i Doyle również nie był pewny swego w kontekście utrzymania w cyklu Grand Prix, dlatego każdy punkt zawodnika ze wschodu mógł okazać się na wagę jazdy w cyklu w sezonie 2020. Świetne ściganie kibice zgromadzeni na Motoarenie obejrzeli w biegu 11. Bardzo dobrze ze startu wyskoczył Patryk Dudek. Polak nie był porywająco szybki na dystansie, jednak mocno w walkę o punkty uwikłali się Zagar z Woffindenem i wydawało się, że Dudek dowiezie trzy punkty do mety. Zielonogórzanin obierał jednak niewłaściwe ścieżki na toruńskim torze co skwapliwie wykorzystał trzykrotny mistrz świata, mijając Dudka na ostatniej prostej. Nie mniejsze emocje obfitowały w gonitwie dwunastej. W niej pod taśmą stanęli Leon Madsen oraz Emil Sajfutdinow, a więc główni konkurenci Bartosza Zmarzlika w walce o złoty medal. Ku uciesze polskich kibiców niezwykle słaby bieg zanotował Sajfutdinow. Rosjanin jechał anemicznie, zupełnie nie przypominając zawodnika z chociażby pierwszego biegu, kiedy mijał po zewnętrznej Antonio Lindbaecka. Ponownie swoją siłę zademonstrował za to Madsen, który po bardzo dobrym starcie i rozegraniu pierwszego łuku, powiększał przewagę nad Doylem i Janowskim

Wraz z upływem kolejnych biegów i po słabym wyścigu w wykonaniu Sajfutdinowa, to właśnie Duńczyk urastał do głównego przeciwnika Zmarzlika w walce o złoto. Mieszkający na codzień niedaleko Gdyni żużlowiec był poza zasięgiem rywali i również w biegu czternastym padły jego łupem trzy punkty. Za plecami Madsena do mety dojechał jadący z dziką kartą Adrian Miedziński, a jeden punkt przypadł w udziale Nielsowi Kristianowi Iversenowi. Ostatni do mety po raz kolejny przyjechał Patryk Dudek i jego sytuacja zdawała się rysować w coraz czarniejszych barwach. Z niezbyt dobrej strony w kolejnym biegu zawodów zaprezentował się również Bartosz Zmarzlik. Lider cyklu Grand Prix nie potrafił wykrzesać ze swojej maszyny dostatecznie dużej szybkości na trasie, w efekcie czego przyjechał do mety dopiero na trzeciej pozycji, uznając wyższość Janusza Kołodzieja oraz Jasona Doyle'a. W ostatnim wyścigu czwartej serii do gry zdawał się powracać Emil Sajfutdinow. Tegoroczny zwycięzca Speedway of Nations z Togliatti odzyskał zagubioną prędkość i po bardzo dobrym starcie nie pozostawił reszcie stawki złudzeń. 

Sporych emocji kibicom dostarczył wyścig siedemnasty. Triumfował w nim Antonio Lindbaeck, jednak za jego plecami bardzo ciekawy pojedynek stoczyli między sobą Patryk Dudek oraz Jason Doyle. Lepszy okazał się Polak i jak się później okazały były to punkty na wagę utrzymania w cyklu Grand Prix. Dudek w końcu zademonstrował szybką, ofensywną jazdę i do końca próbował atakować Szweda. Niesamowitym spokojem w biegu dziewiętnastym wykazał się Leon Madsen. Zawodnik z kraju Hamleta nie wyszedł najszybciej ze startu, jednak na szczycie drugiego wirażu pierwszego okrążenia był już na prowadzeniu, przeprowadzając zdecydowany, fair atak na Roberta Lamberta. Anglik długo nie zadomowił się również na drugim miejscu, tracąc pozycję na rzecz Szweda Fredrika Lindgrena. Prawdziwą próbę nerwów w gonitwie dwudziestej wytrzymał Bartosz Zmarzlik. Polak świetnie wyszedł ze startu i nie pozwolił wjechać pod lewy łokieć Emilowi Sajfutdinowowi, który napędził się po zewnętrznej części toru pierwszego łuku. Był to kluczowy moment w walce o medal z najcenniejszego kruszcu, nie tylko ze względu na wywalczone punkty, a przede wszystkim aspekt psychologiczny. 

W pierwszym półfinale ponownie nieuchwytny był Leon Madsen. Zawodnik startujący w tym roku w forBET Włókniarzu Częstochowa był poza zasięgiem rywali. Za jego plecami bardzo ładny pojedynek o przepustkę do finału stoczyli Iversen z Doylem. W pewnym momencie wydawało się, że Australijczyk wyprzedzi popularnego "PUKa" jednak Duńczyk wykazał się dużą trzeźwością umysłu i nie pozwolił mistrzowi świata z 2017 roku wjechać pod swój lewy łokieć. W drugim półfinale kapitalnie ze startu wyskoczył Bartosz Zmarzlik. Polak popisał się świetnym momentem startowym i zamknął jadącego z pierwszego pola Emila Sajfutdinowa. W dalszej fazie wyścigu Bartek powiększał przewagę nad resztą stawki i nie dał sobie wydrzeć zwycięstwa do samej mety. Po tym wyścigu już jasne stało się, że Zmarzlik po Jerzym Szczakielu i Tomaszu Gollobie został trzecim polskim indywidualnym mistrzem świata. 24-latek długo po biegu świętował swój triumf, wskakując między innymi na trybunę na której usytuowana była jego mama oraz dziewczyna. 

W finale ponownie po raz kolejny świetnie ze startu wyskoczył Madsen i pomknął do mety po siódme już kolejne zwycięstwo w sobotnich zawodach. Dwa kolejne miejsca na podium zajęli Emil Sajfutdinow oraz Niels Kristian Iversen. Czwarte miejsce w finale zajął Bartosz Zmarzlik z którego wyraźnie zeszło powietrze po świętowaniu złotego medalu. W klasyfikacji generalnej po świetnej rundzie w Toruniu na drugie miejsce wskoczył ostatecznie Leon Madsen, który zakończył swój debiutancki sezon w cyklu ze srebrnym medalem. Brązowy krążek ostatecznie trafił w ręce Emila Sajfutdinowa. Dla Rosjanina to drugi brązowy medal w historii występów w cyklu Grand Prix. Po raz pierwszy na najniższym stopniu podium w światowym czempionacie stanął w roku 2009. Zmarzlik z kolei ma w swojej kolekcji już wszystkie kolory medali. W 2016 roku wywalczył brąz, zaś w roku ubiegłym był drugi, przegrywając rywalizację z Tai'em Woffindenem.

Wyniki:
1. Leon Madsen - 21 (3,3,3,3,3,3,3)
2. Emil Sajfutdinow - 15 (3,3,0,3,2,2,2)
3. Niels Kristian Iversen - 11 (3,2,2,1,0,2,1)
4. Bartosz Zmarzlik - 14 (3,2,2,1,3,3,0)
5. Jason Doyle - 11 (2,3,2,2,1,1)
6. Tai Woffinden - 9 (1,0,3,3,1,1)
7. Antonio Lindbaeck - 7 (2,0,0,2,3,0)
8. Fredrik Lindgren - 7 (1,1,3,0,2,0)
--------------------------------------
9. Artiom Łaguta - 7 (1,2,3,1,0)
10. Martin Vaculik - 7 (2,3,1,1,0)
11. Maciej Janowski - 7 (2,1,1,d,3)
12. Janusz Kołodziej - 6 (0,1,1,3,1)
13. Adrian Miedziński - 6 (0,2,0,2,2)
14. Patryk Dudek - 4 (0,0,2,0,2)
15. Matej Zagar - 4 (0,1,1,2,0)
16. Robert Lambert - 2 (1,0,0,0,1)
17. Jakub Miśkowiak - ns
18. Karol Żupiński - ns

Bieg po biegu:
1. Sajfutdinow, Lindbaeck, Lambert, Miedziński
2. Zmarzlik, Janowski, Lindgren, Dudek
3. Iversen, Doyle, Łaguta, Zagar
4. Madsen, Vaculik, Woffinden, Kołodziej
5. Madsen, Zmarzlik, Zagar, Lindbaeck
6. Doyle, Miedziński, Lindgren, Woffinden
7. Vaculik, Iversen, Janowski, Lambert
8. Sajfutdinow, Łaguta, Kołodziej, Dudek
9. Lindgren, Iversen, Kołodziej, Lindbaeck
10. Łaguta, Zmarzlik, Vaculik, Miedziński
11. Woffinden, Dudek, Zagar, Lambert
12. Madsen, Doyle, Janowski, Sajfutdinow
13. Woffinden, Lindbaeck, Łaguta, Janowski
14. Madsen, Miedziński, Iversen, Dudek
15. Kołodziej, Doyle, Zmarzlik, Lambert
16. Sajfutdinow, Zagar, Vaculik, Lindgren
17. Lindbaeck, Dudek, Doyle, Vaculik
18. Janowski, Miedziński, Kołodziej, Zagar
19. Madsen, Lindgren, Lambert, Łaguta
20. Zmarzlik, Sajfutdinow, Woffinden, Iversen
Półfinał A. Madsen, Iversen, Doyle, Lindbaeck
Półfinał B. Zmarzlik, Sajfutdinow, Woffinden, Lindgren
Finał. Madsen, Sajfutdinow, Iversen, Zmarzlik

Klasyfikacja końcowa cyklu Grand Prix 2019:
1. Bartosz Zmarzlik - 132

2. Leon Madsen - 130
3. Emil Sajfutdinow - 126
4. Fredrik Lindgren - 105
5. Martin Vaculik - 95
6. Maciej Janowski - 87
7. Jason Doyle - 84
8. Patryk Dudek - 79
-----------------------------
9. Matej Zagar - 78
10. Niels Kristian Iversen - 77
11. Artiom Łaguta - 76
12. Antonio Lindbaeck - 63
13. Tai Woffinden - 60
14. Janusz Kołodziej - 57
15. Robert Lambert - 39
16. Max Fricke - 36
17. Mikkel Michelsen - 15
18. Bartosz Smektała - 10
19. Oliver Berntzon - 7
20. Adrian Miedziński - 6
21. Charles Wright - 5
22. Maksym Drabik - 4
23. Vaclav Milik - 4 
24. Matic Ivacic - 2
25. Jacob Thorssell - 2
26. Martin Smolinski - 1
27. Zdenek Holub - 0
28. Kai Huckenbeck - 0
29. Nick Skorja - 0

Źródło: www.SportoweFakty.wp.pl

Autor: Redakcja

Tabela:

msc drużyna M Pkt +/-
1 ROW Rybnik 12 22 +110
2 Arged Malesa Ostrovia Ostrów Wielkopolski 12 18 -8
3 Car Gwarant Start Gniezno 12 17 +6
4 Unia Tarnów 12 17 +16
5 Zdunek Wybrzeże Gdańsk 12 13 -32
6 Lokomotiv Daugavpils 12 11 -43
7 Orzeł Łódź 12 7 -49

Social Media

Nasi Partnerzy

Sponsor Tytularny

Partnerzy Główni

Sponsor Strategiczny Plus